Zabezpieczenie strefy ładowania wózków Li-ion powinno uwzględniać nie tylko możliwość wykrycia rozwiniętego pożaru. W obiektach przemysłowych i logistycznych szczególne znaczenie mają wczesne rozpoznanie wzrostu temperatury, wskazanie konkretnego miejsca zagrożenia oraz szybka reakcja, zanim zdarzenie obejmie sąsiednie pojazdy, instalacje lub składowane materiały.
Dotyczy to m.in. wózków widłowych, wózków paletowych, platform transportowych oraz pojazdów AGV i AMR wykorzystujących akumulatory litowo-jonowe.
Pojazdy transportu wewnętrznego pracują często przez wiele godzin w wymagających warunkach. Są narażone na wibracje, uderzenia, intensywne cykle pracy, zapylenie oraz uszkodzenia mechaniczne.
Do tego dochodzi infrastruktura ładowania:
Potencjalnym źródłem zdarzenia może być więc zarówno sam akumulator, jak i element instalacji wykorzystywanej do jego ładowania.
Szczególnym problemem jest fakt, że ładowanie pojazdów transportu wewnętrznego odbywa się często poza bezpośrednim nadzorem pracowników, np. podczas przerw technologicznych lub w nocy.
Państwowa Straż Pożarna zwraca obecnie coraz większą uwagę na zagrożenia związane z magazynowaniem i ładowaniem baterii litowo-jonowych w obiektach przemysłowych i magazynowych. W lutym 2026 r. Szkoła Aspirantów PSP w Poznaniu przeprowadziła szkolenie poświęcone właśnie bezpiecznemu przechowywaniu i ładowaniu akumulatorów Li-ion, wskazując m.in. na znaczenie wczesnej detekcji temperatury i dymu, kontroli procesu ładowania oraz ograniczania propagacji zdarzenia.
Uszkodzenie ogniwa, zwarcie, przegrzanie lub wada wewnętrzna mogą doprowadzić do wystąpienia ucieczki termicznej, czyli niekontrolowanego wzrostu temperatury.
Proces może następnie obejmować kolejne ogniwa i moduły baterii.
Towarzyszyć mu mogą:
W hali produkcyjnej lub magazynie znaczenie ma również to, co znajduje się wokół pojazdu. Regały, palety, opakowania, urządzenia techniczne, inne wózki czy elementy linii produkcyjnej mogą stworzyć warunki do dalszej propagacji pożaru.
Dlatego w przypadku stref ładowania nie chodzi wyłącznie o ugaszenie samego pojazdu. Istotne jest możliwie szybkie ograniczenie rozwoju zdarzenia w miejscu jego powstania.
Nie istnieje jedna konfiguracja odpowiednia dla każdego zakładu. Zakres ochrony powinien wynikać z analizy konkretnego pomieszczenia, liczby pojazdów, sposobu ładowania i istniejącej infrastruktury przeciwpożarowej.
W praktyce warto przeanalizować kilka obszarów.
Ładowanie pojazdów powinno odbywać się w określonym i świadomie zaplanowanym obszarze.
Pozwala to m.in. kontrolować:
Im wcześniej zostanie wykryty nietypowy wzrost temperatury, tym więcej czasu pozostaje na reakcję.
Standardowa detekcja dymu lub ciepła może zostać uzupełniona o system termowizyjny monitorujący konkretny obszar ładowania.
Takie rozwiązanie pozwala obserwować zmianę temperatury jeszcze przed pełnym rozwinięciem pożaru.
W dużym pomieszczeniu samo pojawienie się alarmu nie zawsze daje odpowiedź na pytanie, którego pojazdu dotyczy problem.
Dlatego znaczenie ma możliwość przypisania detekcji do konkretnego miejsca postojowego lub fragmentu strefy.
Pozwala to uruchomić działania dokładnie tam, gdzie są potrzebne.
System ochrony może zostać powiązany z infrastrukturą elektryczną obiektu.
Po wykryciu zagrożenia możliwe jest automatyczne zatrzymanie procesu ładowania lub odłączenie zasilania określonej strefy.
Sposób realizacji takiej funkcji powinien wynikać z projektu instalacji i przyjętego scenariusza pożarowego.
W przypadku baterii litowo-jonowych duże znaczenie ma ograniczenie wzrostu temperatury.
Dlatego jednym z rozwiązań jest automatyczne podanie wody bezpośrednio w obszarze, w którym wykryto zagrożenie.
Celem takiego działania jest ograniczenie rozwoju pożaru oraz zmniejszenie ryzyka jego przeniesienia na sąsiednie pojazdy lub wyposażenie hali.
W systemie i-Sprink za monitorowanie temperatury odpowiada Wskaźnik Miejsca Pożaru (WMP).
Urządzenie jest montowane na stropie i obserwuje przypisany do niego obszar.
Pozwala to na:
WMP współpracuje z dodatkowymi detektorami, np. dymu lub ciepła. Dzięki temu uruchomienie automatycznego zraszania może być oparte na koincydencji kilku sygnałów, a nie na pojedynczym wskazaniu.
Informacja o zdarzeniu może również zostać przekazana do systemów nadrzędnych, takich jak SSP, BMS lub SIUP.
W określonych warunkach – tak.
Miejscowy automatyczny system gaśniczy i-Sprink wykorzystuje zasoby wody dostępne w instalacji hydrantów wewnętrznych budynku.
System łączy:
Dzięki temu możliwe jest zabezpieczenie wybranych miejsc postoju i ładowania pojazdów transportu wewnętrznego bez uruchamiania instalacji w całym obiekcie.
Możliwość zastosowania takiego rozwiązania wymaga jednak wcześniejszego sprawdzenia dostępnych parametrów hydraulicznych i warunków technicznych budynku.
[Dowiedz się więcej o systemie i-Sprink → https://gras.pl/i-sprink/]
System stale monitoruje temperaturę w chronionym obszarze.
Po wykryciu przekroczenia ustawionej temperatury WMP wskazuje miejsce zagrożenia. Sygnał jest następnie weryfikowany przez współpracujący detektor dymu lub ciepła.
Po potwierdzeniu pożaru system może:
Zestaw zachowuje jednocześnie funkcję standardowego hydrantu wewnętrznego i może być wykorzystany do ręcznego gaszenia.
Jedna z realizacji systemu i-Sprink została wykonana w obiekcie przemysłowym w Gdańsku.
Ochroną objęto pomieszczenie o powierzchni około 80 m², przeznaczone do ładowania akumulatorowych pojazdów transportu wewnętrznego.
Zastosowano:
Przykład pokazuje, że system nie musi zabezpieczać wyłącznie pojedynczego stanowiska. W zależności od dostępnych parametrów instalacji i projektu możliwe jest objęcie ochroną całego wydzielonego pomieszczenia.
i-Sprink może być stosowany zarówno w obiektach projektowanych, jak i już użytkowanych.
W istniejącym zakładzie przed doborem rozwiązania należy sprawdzić m.in.:
Na tej podstawie można określić zakres ochrony oraz konfigurację systemu.
Wraz ze wzrostem liczby pojazdów akumulatorowych w logistyce i produkcji rośnie znaczenie właściwego zaprojektowania miejsc ich ładowania.
Państwowa Straż Pożarna wskazuje, że w pożarach hal magazynowych coraz częściej pojawiają się zdarzenia związane z bateriami litowo-jonowymi, a jednym z problemów jest niedostosowanie zabezpieczeń obiektu do nowych rodzajów zagrożeń.
Dlatego warto analizować strefę ładowania jako konkretny obszar wymagający:
i-Sprink został opracowany właśnie z myślą o lokalnej ochronie takich obszarów w obiektach przemysłowych, logistycznych i magazynowych.
Sposób organizacji strefy powinien wynikać z analizy ryzyka, warunków obiektu i stosowanej technologii. Wyznaczenie konkretnego obszaru ładowania ułatwia jednak kontrolę infrastruktury, organizację ochrony przeciwpożarowej i dostęp w przypadku awarii.
Źródłem zagrożenia może być zarówno akumulator, jak i infrastruktura ładowania, np. ładowarka, przewody, złącza lub instalacja elektryczna. Znaczenie mają również wcześniejsze uszkodzenia mechaniczne baterii.
Termowizja i czujka dymu wykrywają inne symptomy zdarzenia. Kamera monitoruje zmiany temperatury, natomiast czujka reaguje na produkty spalania lub ciepło. Połączenie kilku metod może umożliwić dokładniejsze rozpoznanie zagrożenia i jego lokalizacji.
W zależności od konfiguracji system może współpracować z infrastrukturą elektryczną i przekazać sygnał powodujący zatrzymanie procesu ładowania lub odłączenie zasilania.
Tak, jeżeli warunki techniczne i dostępne parametry hydrauliczne na to pozwalają. Zakres ochrony jest ustalany indywidualnie dla danego obiektu.
Tak. System przewidziano również do stosowania w istniejących budynkach. Każdorazowo konieczne jest jednak sprawdzenie warunków technicznych oraz dostępnych parametrów instalacji wodnej.